Dzisiejszy wynik na nalesniku dal do myslenia. Zamiast zmieniac markera, powinienem zupgradeowac body (swoje własne). Mniej wodki, wiecej biegania:/
eee próbowałem, nie dość że męczące to jeszcze szybko się nudzi, buty się niszczą- częsciej musisz kupić nowe, pocisz się i brzydko pachniesz, zwiększ się zużycie wody i żelu pod prysznic, często bierzesz prysznic więc częściej musisz go myć - ergo zwiększ się zuzycie środków chemicznych, co kosztuje i nie jest obojętne dla środowiska, bardziej zużywają się też ręczniki (częściej się wycierasz), musisz sobie kupić koszulkę i szorty termoaktywne w których wyglądasz jak debil, koledzy się z ciebie śmieją i zaczynają nie lubić bo nie chodzisz już z nimi na wódkę... itd.
jednym zdaniem - Wychodzi drożej i jest do bani.
Czyli kup lepiej klamkę, kiedyś ludzie nie mieli pralek i też żyli jakoś - wniosek: pralka do życia nie jest niezbędna inaczej w drodze ewolucji wykształcilibyśmy własne pralki.
Poza tym pralka waży z 50kg i źle Ci się będzie z tym po lesie ganiać, nie bardzo wiadomo też jaka lufa do tego będzie pasowała - więc ogólnie bez sensu.