mamy filmy...moze jak nurni zmontuje to cos sie wrzuci na forum. na robienie zdjatek znalazl sie czas dopiero po grze, wiec troszke idiotyczne to wygladalo jak sie obfotografowywalismy przed krzaczkami ale co tam

co do turnieju...pojechalismy, zagralismy, nawet wygralismy jakis meczyk, a reszte...coz, gromadzilismy, jak to sie mowi, doswiadczenie. moglo byc lepiej, ale i tak wrocilismy zadowoleni i japy nam sie smialy.
jak chcesz, skipa, relacje z pierwszej reki, to wiesz, najlepiej oglada sie z pola:)